Strona startowa \ Historia \ Zapisani w pamięci \ Bł. ks. Roman Sitko
Please wait while JT SlideShow is loading images...
Bł. ks. Roman Sitko (1880-1942) PDF Drukuj Email

ks. Roman Sitko Błogosławiony ks. Roman Sitko urodził się 30 marca w 1880 r. w Czarnej Sędziszowskiej, jako ósme dziecko pobożnych rodziców Wawrzyńca i Marii Borys. Wykształcenie podstawowe zdobył w Czarnej, a średnie w Rzeszowie w Gimnazjum im. ks. Stanisława Konarskiego. Po zdaniu matury z wyróżnieniem w 1900 r. wstąpił do WSD w Tarnowie. Święcenia kapłańskie otrzymał z rąk ks. bpa Leona Wałęgi w 1904 r.

Przez trzy lata ks. Sitko pełnił funkcje sekretarza księdza biskupa, notariusza kurialnego oraz był ojcem duchownym w Małym Seminarium. Od 1907 r. przez 13 lat był katechetą gimnazjalnym w Mielcu. Tam też wybudował dla młodzieży z dużą kaplicą publiczną. Od 1920 r. przez rok był katechetą II Gimnazjum w Tarnowie i dyrektorem Bursy im. św. Kazimierza w Tarnowie. W 1921 r. ks. bp Wałęga powołał ks. Sitkę na urząd kanclerza Kurii Diecezjalnej. Po 15 latach, w roku 1936 nowy ordynariusz tarnowski ks. bp Franciszek Lisowski powierzył mu bardzo odpowiedzialną funkcję rektora Seminarium Duchownego. Dla kleryków ks. Sitko był przykładem gorliwej pobożności maryjnej i eucharystycznej.

W latach 1936-1939 wybudował kościół pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa w najbiedniejszej dzielnicy Tarnowa. Otrzymał także nominację szambelana papieskiego, następnie mianowany prałatem domowym a później protonotariuszem apostolskim. Jego zasługi zostały także docenione przez władze świeckie i 11 listopada 1936 r. prezydent Ignacy Mościcki odznaczył go orderem "Polonia Restituta"

ks. Roman Sitko

Gdy wybuchła II wojna światowa hitlerowcy zamknęli tarnowskie Seminarium. Dzięki staraniom ks. Sitki zorganizowano w willi w Błoniu studia I oraz V rocznika. Przez cały ten okres dba o organizację studiów i zaopatrzenie wszystkich w żywność. 21 września 1940 r. władze okupacyjne zakazują przyjmowania nowych kandydatów do seminarium, z czym ksiądz rektor oczywiście się nie zgadza i z narażeniem własnego życia zaczyna prowadzić tajne nauczanie w Błoniu. 22 maja 1941 r. w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, Gestapo otacza kaplicę w Błoniu, po kilkugodzinnym terrorze, błogosławiony ks. Roman Sitko zostaje aresztowany wraz z ks. Józefem Brudzą, profesorem teologii pastoralnej ks. Józefem Piskorzem i wszystkimi alumnami z I rocznika. 8 czerwca po 100 dniach zostają zwolnieni alumni I roku, po tym jak ks. Roman bierze na siebie całą odpowiedzialność.

Pamiątka I Komunii Ks. Romana SitkiPamiątka I Komunii Ks. Romana Sitki

Ks. Sitko był gotów na najwyższą ofiarę. Mówił: "Sam gotów jestem życie oddać, byleby ci byli wolni, gdyż dla mnie śmierć z rąk niemieckich byłaby pięknym epilogiem życia". Ofiarę z życia ks. Sitko, zwany "świętym za życia" złożył w 12 października 1942 r. w Oświęcimiu: wycieńczony życiem w obozie i codzienną ciężką pracą fizyczną idąc ze współwięźniami upada w błoto. Bity przez SS-mana nie może wstać. W końcu w swym okrucieństwie SS-man miażdży swoim ciężkim, wojskowym butem gardło leżącego księdza Romana i naciska dopóty, dopóki ten nie przestaje oddychać.

Ofiara ta wydała wspaniałe owoce - tarnowscy klerycy zostali uwolnieni, a funkcjonujące w konspiracji Seminarium dało Kościołowi wielu nowych kapłanów. Zapewne i to, że dziś diecezja tarnowska ma największą w Polsce liczbę powołań kapłańskich, zakonnych i misyjnych jest też owocem męczeńskiej ofiary ks. Romana Sitki. Wyniesienie do chwały ołtarzy księdza Romana Sitki jako ostatniego ze 108 Męczenników za wiarę dokonał Ojciec Święty Jan Paweł II na Placu Zwycięstwa w Warszawie w dniu 13 czerwca 1999 r.

Jan Paweł II podczas Mszy św. beatyfikacyjnej powiedział: "... podziwiamy przykład świadectwa, jakie dają nam wyniesieni przed chwilą do chwały ołtarza błogosławieni. Żywa wiara i ofiarna miłość zostały im poczytane za sprawiedliwość, bo głęboko tkwili w paschalnym misterium Chrystusa. Słusznie zatem prosimy, abyśmy za ich przykładem wiernie podążali za Chrystusem. Dziś właśnie świętujemy to zwycięstwo, świętujemy zwycięstwo tych, którzy w naszym stuleciu oddali życia dla Chrystusa, oddali życie doczesne, aby posiąść je na wieki w Jego chwale. Jest to zwycięstwo szczególne, bo dzielą je duchowni i świeccy, młodzi i starzy, ludzie różnego pochodzenia i stanu... Ci błogosławieni męczennicy i męczennice wpisują się w dzieje świętości Ludu Bożego pielgrzymującego od ponad tysiąca lat po polskiej ziemi."

To co uderza w życiu bł. Romana Sitki to niezwykła solidność w wypełnianiu swoich obowiązków, czy to w trakcie całej nauki szkolnej i studenckiej, co owocowało najlepszymi ocenami przez cały okres jej trwania, czy też, po jej ukończeniu, gdy już jako kapłan pełnił rozliczne funkcje o czym świadczy docenienie młodego kapłana przez bp. Leona Wałęgę. Był to człowiek zarazem i głębokiej wiedzy, docenionej przez przełożonych jak i ogromnej pokory i miłości do powierzonych mu ludzi, wyrażanej m.in. w trosce o kleryków, zwłaszcza ubogich, którym pomagał także materialnie. Jego zdolność do poświęcania była jakże wyraźnie widoczna gdy wbrew porządzeniom okupanta prowadził Seminarium Duchowne, zabiegając o potrzeby materialne kleryków w jakże trudnym okresie wojennym a przede wszystkim pamiętając, że Kościół jak i Naród potrzebują pasterzy. Ta postawa wyraziła się w przyjęciu kandydatów do kapłaństwa na I rok studiów teologicznych. I właśnie ta jego decyzja, niepodporządkowania się władzy głoszącej prawo sprzeczne z prawem Boga, zaprowadziła go na jego krzyż.

Tablica upamiętniająca w rocznicę poświęcenia kościoła NSPj

Bł. Roman Sitko miał głęboką świadomość swojego losu co uwidoczniło się między innymi w tym, iż w momencie aresztowania wziął całą odpowiedzialność na siebie chcąc ochronić kleryków i innych kapłanów. Przez cały okres uwięzienia zachowywał głęboki pokój wewnętrzny. Było to kontynuacją jego wcześniejszej postawy jako kapłana, wychowawcy i przełożonego. Zwracają na to uwagę ci, którzy mieli sposobność zetknąć się z nim osobiście. Ta cisza otaczająca jego życie, mimo zaszczytów jakie były jego udziałem, dała o sobie znać w sposób przejmujący w momencie śmierci. Wyrastała ona z ducha modlitwy, którym bł. Roman Sitko przepoił swoje życie, a która przeniknięta była głęboką maryjnością, umiłowaniem Różańca św.

Nabożeństwo do niego, jako męczennika za Kościół i wiarę, zrodziło się z przekonania, że to człowiek święty, który oddał życie za Bożą sprawę. Świadczą o tym tablice pamiątkowe m.in. w naszym kościele parafialnym, czy w miejscach, w których pełnił obowiązki. Jest to także ocena biskupów i kapłanów tarnowskich, a także świeckich, którzy nieodmiennie od samego początku jego męczeńskiej śmierci czynili go swym patronem. Postulatorem ds. beatyfikacji Ks. Romana Sitki został mianowany przez bpa tarnowskiego Wiktora Skworca Ks. dr Stanisław Sojka.